
Kolejna edycja Festiwalu już za nami. Dziękujemy wszystkim za udział w tym wydarzeniu - naszym tłumaczom, p. Jackowi Mażulisowi, Tomaszowi Dudzie, Jackowi Manieckiemu, Kamilowi Krzywickiemu i Oudir Fodilowi za perfekcyjną obsługę translatorską oraz całemu oddziałowi Skrivanka we Wrocławiu, który zajmował się biężącą obsługą projektu.
W tym miejscu również najwyższe wyrazy uznania dla organizatorów 7. Międzynarodowego Festiwalu Filmowego ERA NOWE HORYZONTY. I... do następnego festiwalu, to już za niecały rok - 17- 27 lipca 2008 roku.
W trakcie przyszłorocznego festiwalu przewidywania jest m.in. retrospektywa kina nowozelandzkiego, współczesnego kina brazylijskiego oraz przegląd twórczości Theo Angelopoulosa i Terence’a Daviesa. Tak więc - do zobaczenia na następnym festiwalu!
CIĘCIE!
Czas się pakować i niestety wracać do domu. Ciężko będzie wrócić do rzeczywistości po tych 10 dniach obfitujących w filmy i inne wydarzenia.
We Wrocławiu widać, że jest to ostatni dzień - festiwalowicze przemieszczają się pomiędzy obiektami z walizkami, plecakami - mimo, że trzeba już wracać to przed odjazdem grzechem byłoby nie obejrzeć ostatnich seansów.
Nam również udało się obejrzeć jeszcze 2 ostatnie filmy.
Znalezione na YouTube - fragmenty konferencji prasowej z udziałem Marianne Faithful, tłumaczonej przez Tomasza Dudę.
Pozostało już tylko 2 dni do zakończenia festiwalu więc trzeba korzystać póki czas.
Pogoda zdecydowanie oszczędza festiwalowiczów w tym roku - nie ma takich upałów jak rok temu, ale nie jest również zimno, nie pada - jednym słowem, idealne warunki dla kinomanów.
Tłumacze Tomasz Duda i Jacek Mażulis zapewniają symultaniczne tłumaczenia na spotkaniach w Gazeta Cafe.
Jeśli miałbym opisać jednym słowem tegoroczną edycję, napisałbym - KOLEJKA. Popularność festiwalu jest większa z roku na rok i widać to po ilości fanów kina i wszechobecnych kolejkach do sal kinowych. Niestety bywa, że bez odstania godziny lub półtorej nie ma co marzyć o dostaniu się na konkretny seans.
Dzisiejsze obejrzane seanse obfitowały różnorodnością:
Wrocław wydaje się być miastem, które nie zasypia. Niezależnie czy jest godzina 23, czy 1 w nocy, czy nawet 4 w nocy w centrum kręcą się ludzie, w większości festiwalowicze, rozmawiąjący o obejrzanych filmach, odwiedzających pub za pubem. Co ciekawe, dużo z tych osób jest już następnego dnia na porannych seansach - czy oni kiedykolwiek śpią? ;-)
Półmetek festiwalu - niezwykłą popularnością podczas tegorocznej edycji cieszą się filmy Hala Hartleya. Przed każdym seansem ustawiają się gigantyczne kolejki chętnych obejrzeć jego filmy, niestety bywa, że część osób zostaje odprawionych z kwitkiem z powodu braku miejsc, zdarzyło się to również i nam.
Pozostaje wierzyć, że organizatorzy zauważyli to zainteresowanie i może pomyślą o wprowadzeniu film Hartleya do choćby mini-dystrybucji w wybranych kinach w Polsce. Kto wie.
Nam udało się dziś obejrzeć 2 filmy tego reżysera, ale przyznaję, że udało się to tylko dzięki odpowiednio wcześniejszemu ustawieniu się w kolejce :)
"Amator" oraz "Henry Fool".
Pomysłem "w dziesiątkę" było również zorganizowanie pokazów na rynku, gdzie ludzie którzy mogli nie słyszeć o festiwalu, chociaż wątpię, aby tacy we Wrocławiu byli, mogli chociaż trochę poczuć ducha festiwalowego.
Po całym dniu kinowych emocji większość festiwalowiczów pojawia się w Mleczarni, która staje się nieoficjalnym klubem festiwalu ENH 2007.
Tłumacze obsługujący tegoroczny Festiwal mają bardzo dużo pracy, głównie za sprawą wielu wyśmienitych gości, którzy przyjechali, aby osobiście porozmawiać i zaprosić na swój film. W tym miejscu gorące podziękowania dla naszych tłumaczy: Jacka Mażulisa, Tomasza Dudy, Jacka Manieckiego, Oudir Fodila i Kamila Krzywickiego.
Dziś tylko 2 seanse, oprócz festiwalowego szaleństwa musimy również wypełniać zawodowe obowiązki.
Wczesny poranek zaprezentował się burzą z piorunami - takiej pobudki jeszcze na festiwalu we Wrocławiu nie było.
Wydaje się, że w tym roku jest więcej festiwalowiczów - widać to w centrum miasta, w obiektach, i niestety czasami można to odczuć na własnej skórze, kiedy po prostu brakuje miejsc i nie można wejść na seans, na który planowało się wejść.
Z dzisiejszych pokazów filmowych:
Nasi tłumacze zapewniają codzienną obsługę spotkań w Gazeta Cafe.
Dziś jest trochę chłodniej, niebo w chmurach ale nie pada. Jeszcze :-)
Kto rano wstaje... ten ogląda seanse już o godziny 10:00.
Dziś tylko 2 seanse - "Samochód FJ Holden" oraz wzruszający obraz "Irina Palm"
W porównaniu do zeszłego roku Wrocław zmienił się nie do poznania - zniknęły wykopy, budowy drogowe - centrum miasta prezentuje się naprawdę znakomicie.
Centrum festiwalowe ponownie zlokalizowane jest w Mediatece.
Przy Teatrze Lalek zainstalowało się Cafe Australia - miejsce spotkań oraz wydarzeń specjalnych - koncertów.
Festiwal czas zacząć! Dziś przed nami uroczyste otwarcie - o godz. 19:00 w Teatrze Muzycznym Capitol Festiwal otworzy film Cristian Mungiu "4 miesiące, 3 tygodnie, 2 dni".
Jednocześnie dementujemy informację, iż we Wrocławiu jest chłodniej niż rok temu. Jest gorąco, zarówno pod względem pogody, jak i panującej tu atmosfery. Wszystko wskazuje na to, że klimatyzacja w kinach bardzo się przyda.
Wrocław powitał nas deszczową pogodą, zupełnie inaczej niż rok temu, kiedy upały towarzyszyły Festiwalowi przez cały czas jego trwania.
Czyżby klimatyzacja zainstalowana we wszystkich obiektach miała okazać się zbędna podczas tegorocznej edycji? Czas pokaże :-)
Poniżej przedstawiamy naszą reklamę, którą można znaleźć w katalogu ENH 2007.
Przygotowania festiwalowe wchodzą są już w finałowej fazie. Już w środę, 18 lipca, będziemy na miejscu we Wrocławiu, skąd opiszemy na żywo jak wygląda wioska festiwalowa oraz jaka panuje tam atmosfera. Pozdrowienia dla ekipy Stowarzyszenie Nowe Horyzonty i wszystkich wolontariuszy, którzy dwoją się i troją byleby tylko dopiąć wszystko "na ostatni guzik".
Poniżej oficjalny plakat Festiwalu, który można zobaczyć w wielu miastach Polski (kliknij by powiększyć):
13 lipca ukaże się specjalny kolorowy dodatek do piątkowego wydania Gazety Wyborczej "Co jest grane" - dodatek festiwalowy będzie miał 20 stron i będzie zawierać szczegółowy kalendarz projekcji i szereg przydatnych informacji o Festiwalu.
Również POLITYKA wydała specjalny "przewodnik festiwalowicza", w którym znaleźć można "dziesiątkę POLITYKI" - Dziesiątka filmów szczególnie polecanych przez Janusza Wróblewskiego i Zdzisława Pietrasika - dziennikarzy tygodnika „Polityka".
Festiwalowy niezbędnik wg POLITYKI:
Weź koniecznie:
okulary przeciwsłoneczne
- w końcu Wrocław to najcieplejsze miasto w Polsce, a festiwalowi ERA NOWE HORYZONTY zawsze pogoda dopisuje
lekkie przewiewne okrycie
- wszystkie obiekty festiwalowe są klimatyzowane, więc gorąca atmosfera pozostaje na seansach wyrażeniem czysto metaforycznym
krople do oczu
- festiwal to ponad 400 filmów, więc przyda się coś na wypadek, gdyby dusza jeszcze chciała, ale wzrok odmawiał posłuszeństwa
aparat fotograficzny
- festiwal ERA NOWE HORYZONTY działa jak magnes nie tylko na kinomanów, również na gości - twórców z całego świata
Możesz zapomnieć o:
składanym krzesełku
- na naszych uczestników czekają wygodne leżaki pod Mediateką Centrum Festiwalowym, a także 1000 krzeseł na rynku, gdzie codziennie będą się odbywać pokazy plenerowe
walkmanach, discmanach i innym sprzęcie grającym
- w końcu co wieczór w klubie festiwalowym będzie można usłyszeć muzykę na żywo
laptopie
- w MEDIATECE Centrum Festiwalowym będzie w pełni wyposażona kawiarenka internetowa
notesie
- zeszyciki na pośpieszne notatki, dogłębne poseansowe refleksje i autografy gwiazd będą rozdawane wśród ucze-stników festiwalu
Pod tym adresem opublikowany został pełny program projekcji festiwalowych. Zapraszamy do zapoznania się z planem seansów - jest tak różnorodny, że z pewnością każdy znajdzie dla siebie coś odpowiedniego.
ERA NOWE HORYZONTY jest międzynarodowym festiwalem odbywającym się co roku w lipcu. Po raz drugi z rzędu festiwal korzysta z gościnności Wrocławia, który przez 11 dni stanie się filmową stolicą Polski, a może nawet i tej części Europy.
ENH 2007 jest już siódmą odsłoną tego filmowego święta. 11 dni obfitować będzie w ponad 350 filmów długo- i krótkometrażowych, ponad 100 tytułów premierowych, około 600 seansów w 13 salach kinowych. Tegorocznym motywem festiwalu jest kino autralijskie.
Nowość tej edycji - pokazy na Rynku - dają możliwość obcowania ze sztuką filmową w malowniczej scenerii centrum miasta nie tylko uczestnikom festiwalu, ale również mieszkańcom Wrocławia.
Nie zabraknie również wydarzeń specjalnych, w tym koncert Marianne Faithfull.
Skrivanek po raz drugi ma przyjemność być Partnerem tego niezwykłego wydarzenia zapewniając obsługę tłumaczeniową, zarówno podczas Festiwalu (tłumaczenia ustne), jak i przed nim, tłumacząc m.in. materiały na stronę internetową www.eranowehoryzonty.pl oraz do katalogu festiwalowego i wiele więcej.
Również po raz drugi otwieramy na czas festiwalu stronę "Skrivanek na ENH 2007" - swoistego rodzaju blog, na którym będziemy starali się na bieżąco relacjonować to, co dzieje się w wiosce festiwalowej w samym sercu Wrocławia oraz o wszystkich wydarzeniach związanych z Festiwalem ERA NOWE HORYZONTY 2007.
Nie zabraknie także recenzji filmów, które obejrzeliśmy, jednak z góry uprzedzamy - recenzje są robione w stylu "moim okiem, moim zdaniem" i nie muszą pokrywać się w 100% z oficjalnym opisem filmu ;-)
Zapraszamy na Festiwal!
Tu można zobaczyć, jak było rok temu - archiwum "Skrivanek na ENH 2006"